Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierzbówka kiprzyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wierzbówka kiprzyca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 czerwca 2021

Indiańskie łakocie, czyli młode pędy "herbaty Iwana"

  1. TAKSON: Wierzbówka kiprzyca Epilobium angustifolium L., syn. Chamaenerion angustifolium (L.) Scop., rodzina wiesiołkowate Onagraceae (A3, B4)

 2. SIEDLISKA WYSTĘPOWANIA: okrajki leśne i zarośla; 

 3. SIEDLISKA Z KTÓRYCH ZBIERANO: zarośla na Ponidziu; napotkane rośliny tworzyły gęste, jednogatunkowe łany, o powierzchni 3-25 m2

4. TOKSYCZNOŚĆ: nietoksyczna; blisko spokrewniona wierzbownica kosmata E. hirsutum (która będzie opisana oddzielnie) jest umiarkowanie trująca

5. ZBIERANE ORGANY JADALNE: kłącza i młode pędy; z liści tego gatunku można robić smaczną namiastkę herbaty, tzw. „Ivan Tea” lub „Ivan Czaj” albo „herbatę Kaporską”; kiedyś nawet na dużą skalę fałszowano nią herbatę chińską; liście te są cierpkie, tak że raczej trudno ich dużo zjeść, więc to tylko przyprawa; być może gdyby się je gotowało ze zmianami wody, byłyby smaczne i można by je uznać za pokarm podstawowy (straciły by jednak w większości swoje walory odżywcze), jednak tego nie sprawdzono; łodygi zbierano przed kwitnieniem

6. SPECYFIKA POZYSKANIA I OBRÓBKI WSTĘPNEJ: pozyskanie kłączy – kopanie – jest dość wydajne (24'/kg), ale jak każda tego typu czynność jest dość wyczerpujące; obróbka polega tylko na ich umyciu (04'/kg); zbiór młodych pędów jest łatwy i wydajny (03'/kg), ale usuwanie z nich liści zabiera kilka razy więcej czasu niż sam zbiór (22'/kg)

7. SPECYFIKA DALSZEJ OBRÓBKI: nie jest wymagana

8. OBRÓBKA TERMICZNA: kłącza lepiej smakują po ugotowaniu, ale można je jeść także na surowo; zapewne są bardziej przyswajalne po ugotowaniu; z młodych pędów jada się ich rdzeń, na surowo

9. WARTOŚĆ ORGANOLEPTYCZNA: kłącza są raczej twarde, w smaku cierpkawe, ale w razie potrzeby można ich dużo zjeść; rdzeń młodych pędów jest bardzo smaczny, słodkawy; dla niewprawnej osoby oddzielanie rdzenia od kory jest dość trudne i zajmuje sporo czasu; 

10. KALORYCZNOŚĆ: wszystkie organy podziemne są wysokokaloryczne, jednak kłącza tego gatunku są dość dietetyczne; porcja jednodniowa R (dla osoby ciężko pracującej) z tych organów waży ponad cztery kilogramy; rdzenie młodych pędów zawierają sporo cukrów prostych

11. WYKORZYSTANIE POKARMOWE OBECNE LUB W PRZESZŁOŚCI (ZACHOWANE DANE): rodzimi mieszkańcy Alaski zbierali młode łodygi tego gatunku, obierali i jedli; także mieszali je z innymi zielonymi warzywami; na Alasce wyrabiano z tej rośliny cukierki, syropy, galaretki i lody (strona internetowa: http://www.nature-foto.ru/); także Indianie Bella Coola oraz Eskimosi jedli młode pędy E. angustifolium; słodki rdzeń jadły eskimoskie dzieci; także Indianie Gitksan, Haisla, Thompson, Okanagon, Oweekeno, Wet’suwet’en i Tanana zbierali i jedli młode łodygi lub ich rdzeń – na surowo lub po ugotowaniu; Czarne Stopy jedli świeże kłącza; Clallam pili wywar z kłączy; Saanich gotowali z młodych liści herbatę; Thompson wykorzystywali liście tego gatunku do ochrony innego pokarmu, podczas gotowania na parze w dołach ziemnych (Moerman 2002); Inuici jedli kłącza tego gatunku; zawierają one śluzy, pektyny i taniny; w Ameryce Północnej jadano także rdzeń z łodyg; można go łatwo otrzymać po pocięciu łodyg na krótkie kawałki i oddzieleniu zdrewniałej kory; w XVIII w. na Kamczatce robiono z tych rdzeni alkoholowy napój; młode pędy wiosną są dobrym warzywem; w Rosji robiono z liści herbatę nazywaną tam „Kurile Tea” lub „Kurilski Čaj”; liście jadano jako warzywo w Ameryce Północnej, Europie i Azji (Couplan 1998); rdzeń z łodyg można zbierać aż do początku jesieni; roślina ta była ważnym źródłem kalorii dla Kamczadalów; na Kamczatce nazywali ją „kipri” i zajmowało trzecie miejsce wśród podstawowych pokarmów tamtejszego ludu; chodzi o rdzeń pędów, który oddzielają od kory i suszą na słońcu; potem robią z niego różne potrawy; robią z niego także słaby ocet, a po dodaniu słodkiego ziela Heracleum sp. wytwarzają nawet bimber (Mears, Hillman 2007); na Kaukazie robiono z kłączy E. angustifolium napój alkoholowy i mąkę do wyrobu chleba; w nasionach tej rośliny znajduje się do 45% jadalnego oleju; te drobne nasiona tworzone są niezwykle obficie (Wierzilin 1959) 

12. OCENA PRZYDATNOŚCI GATUNKU NA POKARM PODSTAWOWY: prawdopodobnie dość ważny pokarm – zarówno mało smaczne kłącza (raczej pokarm głodowy), jak i wnętrza młodych pędów

13. CZAS ZBIORU I OBRÓBKI PORCJI „P” I „R”: 

kłącza: 1kg/28'; porcja P - 1h 35' i R - 2h
rdzeń młodych pędów: 1kg/25'; porcja P - 5h 30' i R - 6h 56' 

14. GATUNKI SPOKREWNIONE: w Ameryce Północnej jadano, oprócz wierzbówki kiprzycy E. angustifolium, także E. coloratum, wierzbówki szerokolistnej E. latifolium = Chamaenerion latifolium i wierzbownicę błotną E. plaustre (ta ostatnia została przetestowana i będzie opisana oddzielnie); w Rosji robiono herbatę z liści wierzbownicy kosmatej E. hirsutum (roślina testowana i będzie opisana oddzielnie) (Couplan 1998); Indianie Mendocino robili z nasion E. densiflorum chleb, albo specyficzną potrawę – „pinole”; był to ich podstawowy pokarm; także Miwoc i Pomo jedli te nasiona – ci ostatni również jako pokarm podstawowy; Miwoc jedli też nasiona E. torreyi, a Karok wysysali nektar z kwiatów E. canum subsp. latifolium (Moerman 2002); na Islandii i w północnej Azji jada się jako warzywo wierzbownicę czworoboczną E. tetragonum i wierzbówkę szerokolistną E. latifolium (Hedrick 1919); w Chinach jadano gotowane młode liście i pędy E. pyrricholophum (Read 1982); według Kunkela (1984) jadane były także liście E. macranthum, podobnie jak surowe liście wierzbownicy drobnokwiatowej E. parviflorum (Marco i in. 2003); z łodyg E. coloratum wyrabiano chleb (Yankovsky 1936, Tanaka 1976); nie podano żadnych szczegółów jak to robiono; wierzbówkę szerokolistną E. latifolium wykorzystywano podobnie jak kiprzycę E. angustifolium – jadano młode pędy, młode liście, łodyżki kwiatowe, i pąki kwiatów, oraz wnętrza dojrzałych łodyg; z liści wyrabiano namiastkę herbaty; gatunek ten występuje w północnej Europie i północnej Ameryce Północnej (Harrington, Matsumura 1974; Tanaka 1976; Facciola 1990; Moerman 2002; Schofield 2003); Maurizio (1926) wspomina o tym, że podczas I wojny światowej polecano jadanie młodych pędów i picie herbaty z wierzbówki kiprzycy E. angustifolium, E. lanceolatus, wierzbownicy kosmatej E. hirsutum i wierzbownicy bladoróżowej E. roseum;

15. UWAGI: Indianie Tanana gotowali młode pędy tego gatunku z rybami i karmili nimi psy (Moerman 2002); roślina rośnie często na pogorzeliskach po spalonym lesie (Wierzilin 1959); z kłączy można gotować kompoty, co jest dość oryginalne, gdyż przyzwyczailiśmy się robić je głównie z różnych owoców


Wierzbówka rośnie zwykle w dużych kępach




Obrane z liści młode pędy. Jadalny jest ich słodki rdzeń


Kłącza wierzbówki kiprzycy



Kiprzyca latem



Zaparzony, zielony Iwan Czaj